 Równo o godzinie 18:30, wczorajszego upalnego popołudnia, na scenie przy czeladzkim M1 pojawiła się Agata Młynarska, która poprowadziła oficjalną część charytatywnego koncertu zorganizowanego przez fundację Dziecięca Fantazja, którego gwiazdą była Doda. Z uśmiechem na twarzy przywitała publiczność, krótko opowiedziała o działalności Fundacji i zachęciła do wspólnej zabawy. Zaprosiła do siebie Burmistrza Miasta Czeladź oraz Sponsorów, którym wręczyła podziękowania, organizatorów koncertu z Fundacji Dziecięca Fantazja, wolontariuszy i oczywiście podopiecznych fundacji , którym wręczano nagrody i prezenty. Pozowano również do wspólnych zdjęć.
Uśmiechy na twarzach podopiecznych fundacji przebiła jedynie ogromna radość gdy na scenę weszła Doda. Jak zwykle zaprezentowała wielkie show. Jak powiedziała : „jest to bardzo przemyślane, wszystko, każda piosenka, gadżety na scenie, scenografia, ma swój sens i już, przemyślane to było co najmniej rok temu”. A było na co popatrzeć! Gwiazda ciągle zmieniała stroje, na scenie pojawiły się m.in. klatka, gitara tryskająca strumieniem sztucznych ogni, koń oraz efekty specjalne takie jak słupy ognia tryskające ze sceny. Wszystko to połączone z perfekcyjnym głosem gwiazdy, jej seksapilem, charyzmą i poczuciem humoru dało świetny parogodzinny występ, którym wszyscy byli zachwyceni.
- Moja firma fonograficzna zapewne wyrzuci mnie za to, co teraz chcę zrobić… - zaczęła Doda jeszcze na scenie i na zakończenie koncertu zaprezentowała kawałek pt. Bad Girls ze swojej nowej płyty. „Było fajnie, mogliśmy zagrać dziś premierowy utwór, wszystkim, którzy będą mogli oficjalnie usłyszeć go dopiero jutro” – powiedziała nam Doda.

„ Bawiłyśmy się wspaniale, było bardzo fajnie. Przyjechałyśmy tu specjalnie dla Dody” – mówią 12-letnie Kasia i Sylwia. Z kolei czterech chłopców z Sosnowca: Czarek, Michał, Dominik i Marcin byli zachwyceni występem gwiazdy, jak sami twierdzą: „warto było tu przyjechać, było zarąbiście!”.
Mimo iż koncert rozpoczął się nieco po godzinie dziewiętnastej, atmosfera była niewyobrażalnie gorąca, w każdym możliwym tego słowa znaczeniu. „Wylałam na siebie całą wodę a ona wysuszyła się na mnie przez jedną piosenkę! – taki był upał” – mówi wokalistka. Do tego tłumy ludzi, mnóstwo zabawy, show dopracowane do najdrobniejszych szczegółów i co najważniejsze – spełnianie marzeń.
Wśród podopiecznych fundacji obecnych na koncercie Dody część z nich marzyła o spotkaniu się z nią, rozmowie i wspólnym zdjęciu. Ania (16l) i Daniel (17l) również. Podczas całego koncertu bawili się wyśmienicie. Na nasze pytanie „czy macie jeszcze jakieś marzenia? Pewnie mnóstwo..”, Daniel uśmiechając się odpowiedział: „nie, czemu?”.
Zaraz po zakończeniu koncertu przyszedł czas na dalsze spełnianie marzeń podopiecznych fundacji. Był czas na spokojne rozmowy, rozdanie autografów, zdjęcia. Było widać, że obu stronom spotkanie to przyniosło wiele radości. Na nasze pytanie dotyczące charytatywnych koncertów, pomocy, artystka odpowiedziała: „Jestem chętna ,ale nie do gadania o tym, przeważnie robie to, jakoś tam po cichu, bo jak sama rozumiesz chodzi o to żeby zrobić coś dobrego”... a nie tylko o tym rozmawiać – całkowicie rozumiemy. Zaraz po tym wokalistka dotarła do fanów, aby rozdać autografy, następnie przyszedł czas na udzielanie wywiadu. Doda siedząc na ławce odpowiadała na pytania zabranych reporterów.
Jednak specjalnie dla portalu www.czeladz.org.pl Doda zgodziła się indywidualnie odpowiedzieć na kilka pytań, za co bardzo serdecznie dziękujemy jej i jej menagerowi. Otrzymaliśmy również autograf z dedykacją.
Zapytaliśmy prozaicznie: jak się bawiłaś? „Ja nie umiem kryć emocji, więc tak jak widziałaś – tak było” – Doda
Dlaczego Czeladź? „Ja bardzo lubię przyjeżdżać do tej części Polski, tu jest bardzo fajna publiczność i bez lizania d*py, mówię to zupełnie szczerze. Mam skalę porównawczą wiec wiem, oczywiście nie umniejszając innym miastom. Dość dużo koncertujemy na górze (północna część Polski – przyp. Red), dlatego z przyjemnością wybraliśmy te rejony”
Skąd pomysł na wsparcie Fundacji Dziecięca Fantazja? „To nie jest tak, że ktoś do mnie dzwoni, mamy managment który się tym zajmuje, ale jakoś wspólnie wpadliśmy na ten pomysł. Szczególnie, że zaproszono wielu artystów, a dzisiaj się dowiedziałam, że na nasz koncert przyjechało najwięcej ludzi , ze zebrał on najwięcej pieniędzy, no nie chcę być fałszywie skromna, wiesz – Doda jest tylko jedna”
Chcielibyśmy złożyć wyrazy ogromnego szacunku również dla pracowników fundacji. Te kilka godzin doskonale pokazało jak wiele jest ludzi, którzy potrzebują pomocy, jak bardzo niewielkie są marzenia tych, którzy tej pomocy potrzebują, a jak bardzo cieszą. Widać było również to, jak wiele osób zaangażowanych jest swoją pracą w to, aby te marzenia spełnić.
Pamiętajmy, jak twierdzi gwiazda wczorajszego koncertu: "Każdy umiera, ale nie każdy żyje."
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć: Maja Matys > TUTAJ Krzysztof Paliga > TUTAJ Michał Natkaniec > TUTAJ
majk & KP |