Czelsi  
Strona główna
Fakty
Historia
Sport
Kultura
Zabytki
Przyroda
Galeria
Ludzie
Kopalnie
Literatura
Adresy
Linki
Redakcja
Reklama w portalu
Katalog firm
1% dla OPP

Kazbek 2010
Rozkłady jazdy minibusów - Czeladź
Rok obrzędowy w Zagłębiu Dšbrowskim
Czeladź wczoraj i dziś

Czeladzka_Starówka
Moja Czeladź in facebook Czeladzkie_panoramy


Orkiestra ciągle gra ... 10-06-2009
Orkiestra ciągle gra ...

Kopalni już nie ma, a orkiestra ciągle gra. Myślałby kto, że to dowcip. Lecz to najprawdziwsza prawda. Tworzący ją muzycy, silnie związani z tradycją czeladzkiego „Saturna”, zdołali skutecznie wymknąć się procesowi restrukturyzacji górnictwa i grają do dziś. Obecnie tworzą jedyny tego rodzaju zespół w Zagłębiu.

Pierwsze wzmianki o orkiestrze pochodzą z 1898 r. Powstała z inicjatywy Towarzystwa Bezimiennego Kopalń Węgla „Czeladź”. Od swych pierwszych dni działała pełna parą. Bez niej nie odbyła się żadna oficjalna uroczystość, tak w mieście, jak i w kopalni.

Edward Koczerba, emerytowany cieśla górniczy z „Saturna”, doskonale pamięta okres przedwojenny, gdy starał się o przyjęcie do orkiestry. – Wielu z nas marzyło, aby móc założyć górniczy mundur i zagrać w orkiestrze dętej. Dlatego trzeba było się uczyć muzyki od najmłodszych lat. I tak też robiłem. Za którymś z kolei podejściem kapelmistrz wypowiedział do mnie te oto słowa: „Jesteś, chłopcze, przyjęty”. W taki sposób zaczęła moja przygoda z barytonem – opowiada 88-letni Koczerba.

Jak płacili, to graliśmy

W tamtych czasach kopalniana orkiestra była rzeczą świętą. Co prawda jej członkowie na ulgową taryfę w pracy liczyć nie mogli, ale za to nieźle sobie dorabiali na festynach, weselach i licznych koncertach.

Pierwszym kapelmistrzem, po którym zachował się ślad, był Jan Kawaler. Do Czeladzi przybył z Kalwarii Zebrzydowskiej. Działał do 1932 roku. Po nim obowiązki kapelmistrza przejął Józef Serafin i pełnił je równe cztery lata. Do wybuchu II wojny światowej orkiestrę prowadził Walerian Fijałkowski.

– W drugiej połowie lat 30., jak nadchodził maj, to od zamówień nie mogliśmy się opędzić. Wszystko zaczynało się od pierwszomajowej manifestacji. Jak nam zapłacili, to szliśmy grać, ale po cywilnemu. Manifestacja kończyła się oczywiście solidnym policyjnym pałowaniem, ale my byliśmy nietykalni. Policjanci zwykle zapraszali nas na bok i dopiero wówczas ruszali do szturmu. Wieczorem na powrót koncertowaliśmy w parku. Podobnie bywało 3 maja. Wszystko przerwała wojna – opowiada emerytowany górnik.

Mimo okupacji zespół kopalni „Saturn” nie zaprzestał działalności ani na chwilę. Hitlerowcy zakazali obchodów polskich świąt narodowych, ale nie religijnych. Muzycy więc umiejętnie dostosowywali repertuar pod społeczne zapotrzebowanie i możliwości. W taki oto sposób orkiestra i jej członkowie szczęśliwie przetrwali okres wojny. Tuż po niej pojawił się w kopalni Jan Dutkiewicz. Postać nietuzinkowa. Absolwent petersburskiego konserwatorium, kolekcjoner nut. Dzięki niemu orkiestra do perfekcji opanowała standardy muzyki poważnej.

Tymczasem wokół „Saturna” rosła konkurencja. Dyrektorzy śląskich i zagłębiowskich kopalń prześcigali się w ściąganiu do siebie instruktorów muzyki – znanych artystów odradzającej się sceny polskiej, a gdy nadchodziła kolejna edycja konkursu na najlepszą orkiestrę górniczą, niektórym puszczały nerwy. Zdarzały się nawet awantury o to, która orkiestra lepsza.

Trąby jerychońskie

Na początku lat 50. kopalnia „Saturn” została przemianowana na „Czerwoną Gwardię”. Zrzeszała wtedy największą liczbę członków – około 50 muzyków.

– Wróciły obchody pierwszomajowego święta, oczywiście już bez pałowania, ale też i bez honorariów. Trzeba było grać i to od samego rana, żeby ludzi zwlec z łóżek na pochód. Takie było polecenie władz i dyrekcji kopalni. Przy okazji poszerzył się nam repertuar o kilka rosyjskich piosenek ludowych i nowych pieśni, sławiących socjalizm. Mniej więcej wtedy do orkiestry wrócił w charakterze kapelmistrza Józef Serafin. Z powodzeniem przeprowadził nas przez wiele konkursów. Podczas przygotowań do kolejnego zdarzyła się rzecz straszna. W trakcie próby tak mocno zadęliśmy w trąby, że runął sufit baraku, śmiertelnie raniąc naszego mistrza – opowiada dalej czeladzki artysta.

Lepszy od Ślązaka

W 1960 r. w Czeladzi pojawił się absolwent Konserwatorium Muzycznego we Lwowie – Walerian Jakubowski. Prowadził orkiestrę przez kolejnych 29 lat, sięgając po największy sukces, jakim było zajęcie drugiego miejsca w Ogólnopolskim Konkursie Orkiestr Dętych w 1975r.

– A mnie przyszło właśnie wtedy żegnać się z kopalnią i z orkiestrą. W połowie lat 70. pojawiło się ogromne zapotrzebowanie na dobrych muzyków. Zespoły wzajemnie sobie ich podkupywały. W grę wchodziły czasem niezłe pieniądze, ale też wymagania stawiano olbrzymie. Mnie przyjęto do orkiestry dętej kopalni „Staszic”. Jako chłopak z Zagłębia nie miałem łatwo. Musiałem udowodnić, że jestem lepszy od Ślązaka. W przeciwnym razie wyleciałbym za drzwi na „dzień dobry” – wspomina ze śmiechem Koczerba.

Czeladzki „baryton” grał jeszcze długie lata, doczekawszy wreszcie powrotu Święta 3 Maja. A dziś w trąby dmie kolejne pokolenie muzykantów. Dzięki staraniom miasta Czeladzka Górnicza Orkiestra Dęta zaliczyła udane tournee po Francji, Ukrainie i Łotwie. Niejednokrotnie też wspierała piłkarzy Zagłębia Sosnowiec na Stadionie Ludowym. Stare instrumenty przed likwidacją uratował obecny kapelmistrz Edward Stasiak. Najstarsze pamiętają rok założenia orkiestry, o której mówi się, że nie ma końca.

 

źródło : gornictwo.nettg.pl

foto : adinhace & myrufka

MB

10-03-2010 Maciej Krężel powalczy o olimpijskie medale
09-03-2010 Będzie problem z wodą ?
08-03-2010 Recykling po polsku
08-03-2010 Groźny wypadek
05-03-2010 Repatrianci w Czeladzi ?
05-03-2010 Kronika policyjna z powiatu
05-03-2010 Powiat da pieniądze na remont organów ?
03-03-2010 Ostrzeżenie przed wypalaniem traw
03-03-2010 Kolejne dni bez ciepła
02-03-2010 Ponownie awaria w PEC.
01-03-2010 Nagrody dla urzędników wysokie jak nigdy
26-02-2010 Spór o ul. Staropogońską
25-02-2010 Kolejna przerwa w dostawie ciepła do budynków w Czeladzi.
24-02-2010 Kronika policyjna z powiatu
23-02-2010 Jeszcze dziś bez ciepła....
22-02-2010 Zburzyć czy pozostawić ?
22-02-2010 Czat z burmistrzem. Program "Mieszkanie"
22-02-2010 Komisje Rady Miejskiej
22-02-2010 Sesja Rady Miejskiej
21-02-2010 Dzieci z Potulic mają "swój" obelisk
19-02-2010 Nowy przystanek "Czeladź Stare Miasto"
19-02-2010 Pocztowe ograniczenia
18-02-2010 Inwestuj w Czeladzi
18-02-2010 Kronika Policyjna
18-02-2010 Ferie zimowe 2010
18-02-2010 Podsumowanie naszej sondy
17-02-2010 Kronika policyjna z powiatu
17-02-2010 Modernizacji dróg ciąg dalszy
15-02-2010 Ładne miasto vs. rozwój społeczeństwa informacyjnego
15-02-2010 Konkurs Krasomówczy
13-02-2010 Spełnili marzenia
11-02-2010 Rok Obrzędowy w Zagłębiu Dąbrowskim - VI edycja
09-02-2010 Czeladzkie ankiety
09-02-2010 Spotkanie z Burmistrzem Mrozowskim oraz konsultacje
05-02-2010 Zapisy inaczej ?
05-02-2010 Ankieta - Rozwój społeczeństwa informacyjnego w Czeladzi
04-02-2010 Przetarg na remont ulicy Słowiańskiej został rozstrzygnięty
04-02-2010 Spotkanie w sprawie ulic Prostej, Piaskowej i Dalekiej
02-02-2010 Nowi najemcy w Panattoni Park Czeladź
02-02-2010 Czat z Burmistrzem.
02-02-2010 System Identyfikacji Miejskiej
29-01-2010 Rozpoczyna się nabór od przedszkoli
29-01-2010 Informacja dla mieszkańców ulic: Dalekiej, Prostej i Piaskowej w Czeladzi
27-01-2010 Kronika policyjna z powiatu
27-01-2010 Czat z burmistrzem na temat "Ładnego Miasta"
                  


Nowa strona 1
Co wg Ciebie należy zrobić z zieleńcem na skarpie przy ul. Staszica (vis a vis komendy Policji)
uporządkować i zadbać o istniejącą zieleń
utworzyć na nim kompozycję z kwiatów np. flagę, herb, itp.
pozostawić bez zmian
nie mam zdania
Tekst
z obrazka:


Wyniki
Czeladzkie Stowarzyszenie Rozwój Miasta Excalibur Music Pub Klub Czelsi

Copyright © czeladz.org.pl 2000 - 2009. Wszelkie prawa zastrzeżone

Reklama Redakcja

Osób on-line: 23