 Samorządowcy tłumaczą, że nie stać ich na oczyszczalnie i stąd podwyżki. Zdaniem mieszkańców to jednak przede wszystkim brak gospodarności. Od 1 lipca ceny odprowadzania ścieków w Czeladzi gwałtownie wzrastają. Za 1 m3 wody odprowadzonych ścieków czeladzianie zapłacą aż... 7,74 zł netto (8,28 zł brutto) ! Opłata abonamentowa za miesiąc to 5 złotych (5,35 brutto) Mieszkańcy się burzą, samorządowcy twierdzą, że problem leży w braku oczyszczalni. - Brudna jest, ale co robić. Jeśli chodzi o wodę do picia, to kupuję w baniakach. Trudno więc mówić o oszczędnościach. A teraz słyszę, że ceny mają jeszcze wzrosnąć - mówi czeladzianka. Wojciech Maćkowski, kierownik Wydziału Promocji UM tłumaczy, że tak naprawdę wzrosną "tylko" opłaty za ścieki. - Cena metra wody pozostała na takim samym poziomie jak w poprzednim okresie tj. 4,06 zł po zastosowaniu dopłaty z budżetu gminy w wysokości 0,67 zł do metra. Koszty wody są podobne jak innych okolicznych gmin. Ceny odbioru ścieków wzrosły do poziomu 8,28 zł za m3 mimo zastosowania dopłaty z budżetu - przyznaje Maćkowski. - Wzrost cen ścieków związany jest jego zdaniem z brakiem własnej oczyszczalni i narzuconymi odgórnie stawkami. Tymczasem mieszkańcy nie są zgodni co do tych argumentów. Przemysław Szałański z Czeladzkiego Stowarzyszenia Rozwój Miasta i jest zaniepokojony sytuacją. - Ceny wody wzrosły po powołaniu ZiK Sp. z o.o. , ponieważ nowo powstająca spółka potrzebowała m.in. środków finansowych na amortyzację wprowadzonego przez gminę aportu - twierdzi Szałański. Przed powołaniem tej spółki ceny wynosiły odpowiednio: 3,79 (4,06 z VAT) zł/m3 za wodę, 4 (4,28 z VAT) zł/miesiąc opłaty abonamentowej oraz 4,95 (5,30 z VAT) zł/m3 za ścieki. Szałański nie zgadza się także ze stwierdzeniem, iż ceny w Czeladzi są porównywalne z innymi miastami w regionie. Podaje dane z strony www.ceny-wody.pl. Z tych danych wynika, że Czeladź jest droższa od Rybnika (razem za wodę i ścieki 11,53 zł/m3 netto Czeladź, a Rybnik 10,43 zł/m3 netto). - Do tego trzeba doliczyć opłatę abonamentową i dopłatę miasta . Wówczas Czeladź jest jeszcze dalej od najdroższego miasta przedstawionego w tabeli - mówi Szałański. Twierdzi także, że gmina wprowadza mieszkańców w błąd, informując, że też dopłaca 13 groszy do ścieków i 67 groszy do wody, aby w ten sposób przekonać, że na cenę wody nie ma sposobu i musi ona być taka droga. - Całe te działania miasta są dla mnie mało logiczne, skoro gmina odprowadza podatek od swoich dopłat, a pieniądze i tak wracają do budżetu miasta nie przynosząc w swoim obiegu żadnych zysków. Jako Czeladzkie Stowarzyszenie Rozwój Miasta będziemy postulować o zmianę tego typu działań - dodaje Szałański. Zdaniem urzędników jednak jedynym rozwiązaniem byłaby własna oczyszczalnia. - Gmina nie jest w stanie udźwignąć kosztów budowy. z własnych środków. Jednak jest rozważana taka możliwość z udziałem środków unijnych. - dodaje Maćkowski. źródło: Magdalena Nowacka - POLSKA Dziennik Zachodni |