 ŹRÓDŁO KROMOŁÓW - GÓRNIK PIASKI 2:6 (0:2)
bramki : Ćwiek, Kozłowski - Śmiłowski (2), Strojek, Derlatka, Skrzypiec, samobójczy
W tym spotkaniu naprzeciw siebie stanęły drużyny, które w tabeli dzieli przepaść. Jednak na boisku aż takiej różnicy nie było widać. Co prawda goście odnieśli zdecydowane zwycięstwo, ale nie przyszło im to wcale tak łatwo. 180 sekund po starcie meczu, dobrą interwencja popisał się Damian Przybyło, dla którego był to ligowy debiut. W 12 minucie znakomitej sytuacji nie wykorzystał Michał Kozłowski. "Koza" znalazł się niemal sam na sam z golkiperem rywali, oddał strzał, jednak futbolówka powędrowała minimalnie obok słupka. Cztery minuty później, piłkę z własnej linii bramkowej wybił Damian Kot. W 20 min. prowadzenie dla Źródła mógł uzyskać ten sam zawodnik, ale jego strzał głową, po rzucie rożnym, poszybował obok bramki. Kilka sekund później Górnik przeprowadził szybką kontrę, która została zamieniona na gola. Cztery minuty później było już 0:2, po rzucie wolnym. Trzy minuty przed końcem pierwszej części gry "setkę" zmarnował Kozłowski, podając wprost do bramkarza. Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia Źródła. Kozłowski pognał z piłką na bramkę gości. Tym razem nie strzelał, tylko podał do Adama Ćwieka, który zaliczył trafienie kontaktowe. Szok w obozie czeladzian. Wydawało się, że LKS może pokusić się o niespodziankę. Niestety, Źródło siadło kondycyjnie i od 52 do 63 min. Górnik zdobył trzy bramki. W tym czasie również gospodarze mogli zdobyć gola. Łukasz Dudek zagrał z narożnika boiska górne podanie do Kamila Kurpiasa, ten oddał dobry strzał główką, ale w ostatniej chwili piłkę z linii brakowej wybił stoper gości. W 80 min. jeszcze raz błysnął "Koza", który wreszcie wykorzystał "setkę" - 2:5. Pięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego, drużyna przyjezdnych ustaliła wynik spotkania na 2:6, po rzucie rożnym. Cały sobotni pojedynek stał na dobrym poziomie. Dominowała gra ofensywna z obu stron. Kromołowianie nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala i podjęli wyzwanie, grając ambitnie i walecznie. Udany debiut zaliczył Damian Przybyło - bronił poprawnie, krzyczał, ustawiał obronę. Górnik pokazał, że drugie miejsce w "okręgówce" nie jest dziełem przypadku i w przyszłym sezonie będzie jednym z głównych faworytów do awansu.
komentarz trenera : Gratulacje dla wszystkich za osiagnięcie celu jakim było drugie miejsce w tabeli. Szczakowiance gratulujemy awansu, bo niestety była poza zasięgiem dla wszystkich zespołów. W Kromołowie zagraliśmy piknikowy mecz i widac było już zbyt duże rozluźnienie w naszych szeregach. Ważny jest jednak efekt końcowy i to że była okazja żeby pograli zawodnicy grający mniej. Zostały trzy mecze i gramy do końca.
źródło : www.zrodlokromolow.zafriko.pl, gornikpiaski.futbolowo.pl foto : www.zrodlokromolow.zafriko.pl
MB |